Jak zostać skutecznym freelancerem

Kapitalizm ma dużo plusów. Wolny rynek, wolny wybór, duża różnorodność oferowanych produktów, usług i samych oferentów. Wiele możliwości na stworzenie biznesu, znalezienie finansowania czy rozwój innowacyjności – jakkolwiek by jej nie rozumieć. Ale nie dla każdego to przestrzeń idealna. Dotyczy to m.in. freelancerów, w zasadzie z każdej branży. A przecież wielu marzy się taka forma zarabiania: samodzielnie, bez szefa nad głową, bez zagrożenia zwolnieniem, bez płaszczenia się o podwyżkę czy dzień wolnego. Niestety rynek jest brutalny i freelancerzy muszą często przebyć długą, trudną drogę, żeby się przebić. Przeszkadza też wpajanie pracownikom przekonania, że ich praca nie jest wiele warta; choćby przez zaniżanie wynagrodzeń czy manewrowanie formami zatrudnienia. Niestety nadal stała umowa o pracę to rarytas.

Droga do bycia skutecznym i odnoszącym sukcesy freelancerem nie jest usłana różami, ale przecież wielu się to udaje. Jak to robią? Kilka podstawowych punktów znajdziesz poniżej.

Po pierwsze trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego ktoś powinien wybrać właśnie Ciebie, a nie konkurencję? Innymi słowy: czym się wyróżnia Twoja oferta? Jeśli nie umiesz odpowiedzieć sobie na to pytanie, nie będziesz w stanie przekonać do tego kogokolwiek i żaden klient nie zapłaci Ci tyle, ile Twoja praca jest faktycznie warta, a na pewno nie zapłaci więcej, niż konkurencji. To, co Cię wyróżnia można podzielić na trzy kategorie: co robisz, jak to robisz albo dlaczego to robisz. Jeśli jesteś artystą, Twoje dzieła mogą mieć swój wyjątkowy charakter, być niepowtarzalne, możesz używać wyjątkowych materiałów albo własnych technik, ale musisz być tego pewny i umieć o tym bez skrupułów i bez kompleksów opowiedzieć. Jeśli jesteś pośrednikiem nieruchomości, możesz np. mieć zaprzyjaźnione firmy, które dodatkowo ubezpieczą dom czy mieszkanie, wykończą je dla Twojego klienta, zaaranżują przestrzeń – i taki zestaw usług dodatkowych możesz oferować w pakiecie. Jeśli z kolei Twoim biznesem jest firma przeprowadzkowa, możesz np. oferować przygotowanie nowego lokalu do zamieszkania (posprzątać, wywietrzyć, odkazić, ustawić będące na miejscu meble tak, jak chce tego Twój klient), a jeśli masz zespół grający na weselach, to może on grać na mniej popularnych instrumentach i tworzyć w ten sposób wyjątkowy klimat. Ale pamiętaj, samo Twoje przekonanie o własnej wyjątkowości i wyższości nie wystarczy, musisz to pokazać.

Drugie ważne pytanie, na które musisz sobie odpowiedzieć – dla kogo to robisz. Skup się na konkretnym targecie. Pamiętasz hasło z jednej z dawnych reklam: „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”? Tak samo działa to w przypadku każdej działalności. Znając grono swoich potencjalnych klientów możesz tą wiedzę wykorzystać, żeby, używając ich języka, stworzyć materiały promocyjne, reklamować się, czy nawet negocjować w taki sposób, aby ich przyciągnąć.

Czas pomyśleć o pieniądzach. Zastanów się, jak Twoja praca wpływa na zysk lub koszty Twojego klienta. Jeśli np. tworzysz dedykowane oprogramowanie, bazę danych, zastanów się, ile czasu i pieniędzy Twój klient oszczędza powierzając to zadanie Tobie, zamiast usiłować robić to we własnym zakresie, musząc wysłać pracowników na kursy albo zatrudnić do tego nowych. Pomyśl i zwróć uwagę klientowi na to, ile pieniędzy Twoja praca pomoże mu zarobić. I pamiętaj, że czas to też pieniądz.

Pamiętaj, że nie bierzesz wynagrodzenia tylko za poświęcony czas i materiały na wykonanie konkretnego zlecenia. Bierzesz wynagrodzenie za wszystkie swoje umiejętności i działania, które składają się na wyjątkowość Twojej usługi czy produktu. Bierzesz wynagrodzenie za lata studiów, nauki, książki i materiały edukacyjne, seminaria, szkolenia. Ale też za czas poświęcony na stworzenie oferty, znalezienie materiałów odpowiednich do tego zlecenia, zrobienie zdjęć (dochodzi więc nauka fotografii i sam aparat), zamieszczenie ich w internecie, zapakowanie i wysłanie produktu (kolejka na poczcie albo nadanie kuriera to też Twój czas!), za benzynę (amortyzację i ubezpieczenie samochodu też) wypaloną na dojazdy do klienta. Płacisz podatki, ubezpieczenie, ponosisz sam wszystkie koszty związane z księgowością, obsługą prawną, działaniem Twojej strony internetowej, rachunkami. Pamiętaj, że Twoja cena musi pokrywać wszystkie te koszty i do tego przynosić zysk, bo przecież o to chodzi w każdym biznesie. I nie musisz za to przepraszać, bo tym biznesem jesteś Ty sam. Jeśli zaczniesz zarabiać wystarczająco na klientach, którzy cenią Twoją pracę, nie będziesz musiał negocjować z tymi, którzy jej nie doceniają

Autor: Katarzyna Grochólska